Tita (FeLV+)

Data Urodzenia

w Pu-Chatce

od

Charakter

Cześć Człowieku! 👋 Nazywam się Tita i jestem… cóż, doświadczoną przez życie kotką. 😔 Urodziłam się gdzieś w okolicach 1 stycznia 2015 roku, a do Pu-Chatki SOS Koty Mielec trafiłam 21 czerwca 2022. Długo byłam bezdomna… 😥 Mieszkałam w pobliżu schroniska i byłam dokarmiana.

Moja historia (czyli od Bezdomnej Kotki do… Wojowniczki! 💪)

Pewnego dnia przestałam jeść. 🥺 Byłam taka słaba… Na szczęście, zauważyła to wolontariuszka i zabrała mnie do weterynarza. Okazało się, że mam okropny ból – plazmocytarne zapalenie dziąseł. 😖 A do tego… testy wykazały, że mam białaczkę (FeLV). To był dla mnie cios…

Ale wiecie co? Nie poddałam się! 💪 Zostałam w Pu-Chatce, przeszłam leczenie, usunięto mi zepsute ząbki… Później zachorowałam na FIP… ale i z tego wyszłam! Jestem prawdziwą wojowniczką! Jestem wysterylizowana i odrobaczona, a FIP to już przeszłość!

Jaka jestem? (Czyli… Spragniona Miłości i Czułości 🥰)

Jestem kochaną, oswojoną kotką. 🥰 Uwielbiam ludzi, pragnę czułości, bliskości… Kiedyś mieszkałam w kuchni z Georgem, ale on odszedł… 😭 Potem dołączyły do mnie Fibi i Bibi – dwie młode, energiczne siostrzyczki, też z białaczką. Fajnie, że nie jestem sama, ale… tak bardzo bym chciała mieć swój własny dom, swojego własnego człowieka! 🥺

Opiekunki mówią, że jestem „niewidzialna dla świata”… 💔 Bo kto by chciał kota z białaczką? Ale ja wierzę, że gdzieś tam jest ktoś, kto mnie pokocha! Może ktoś, kto ma już kota z FeLV i szuka dla niego towarzystwa? A może ktoś, kto po prostu chce dać mi dom i dużo miłości? Bo ja mam jej mnóstwo do zaoferowania! ❤️

Czego pragnę? (Czyli Mój Idealny Dom… z Dużą Ilością Głaskania i Przytulania! 🤗)

Marzę o domu, w którym będę mogła być kochana… na wyłączność. 🥰 O domu, w którym ktoś będzie mnie głaskał, przytulał, mówił do mnie miłe słowa… O domu, w którym będę mogła wreszcie poczuć się bezpiecznie i zapomnieć o trudnej przeszłości. Chciałabym mieć kogoś, komu mogłabym zaufać i kto pokochałby mnie taką, jaka jestem – z moją białaczką, z moimi smutnymi oczami… 🥺 Wiem, że gdzieś tam jesteś, Mój Człowieku.

Pozdrawiam Was łapką 🐾 i cichutko miauczę… 🤫 Może ktoś mnie w końcu usłyszy?

P.S. Opiekunki martwią się, co z nami będzie, jak Pu-Chatkę zlikwidują… 😥 Ja też się martwię. Tak bardzo bym chciała mieć już swój własny dom… I kogoś, kto mnie pokocha. Mimo wszystko.

P.S.2 Wiem, że wirus białaczki nie jest groźny dla ludzi, więc możesz mnie odwiedzać, głaskać i przytulać.

My też szukamy domu!

Lord

Lenka

Gluś

Inne koty też
czekają na adopcję