Psst… Tu Migotka… Najbardziej Wystraszona Kotka Szuka… Cichego Anioła Stróża 🥺✨
Miau…? Czy… czy mogę się odezwać? 👋 Nazywam się Migotka… Tak mnie nazwali, choć ja przez większość czasu raczej staram się być niewidzialna niż migotać… 😥 Jestem dorosłą kotką, mam pewnie kilka lat, trudno powiedzieć. Do Pu-Chatki SOS Koty Mielec trafiłam 26 lutego 2023 roku… Jestem tu już ponad dwa lata. To cała wieczność dla takiego strachulca jak ja. 😔
Moja historia (czyli… szeptem o strachu 😨)
Moje życie przedtem… wolałabym zapomnieć. 😥 Zostałam porzucona na wsi, razem z innymi kotami (Amorem, Julią, Romeo, Dosią…). Znaleźliśmy schronienie w jakimś opuszczonym, rozsypującym się domu. Ale nie wszyscy ludzie byli dla nas dobrzy. Krzyczano na nas, rzucano w nas różnymi rzeczami… Bałam się tak bardzo, że aż mnie bolało. Myślałam tylko o tym, żeby się schować, zniknąć. 😨 Kiedy Opiekunki mnie uratowały i przywiozły tutaj, byłam kłębkiem strachu. Przez wiele, wiele tygodni chowałam się w najciemniejszej budce. Nie wychodziłam. Nie pozwalałam się nawet zobaczyć…
Jestem wysterylizowana i zdrowa fizycznie ✅. Tylko moja duszyczka… ona potrzebuje dużo czasu, żeby się wyleczyć.
Jaka jestem? (Czyli… Mistrzyni Chowania Się i Obserwacji z Ukrycia 🙈)
Teraz… teraz jest odrobinkę lepiej. ✨ Odważam się wychodzić z mojej bezpiecznej budki, kiedy w pokoju jest cicho i spokojnie. Siadam gdzieś w kąciku i obserwuję… z daleka. Ale każdy głośniejszy dźwięk, szybszy ruch, więcej osób w pokoju… i znów znikam. Wracam do mojej kryjówki. 💨 Jestem bardzo, bardzo wystraszona. Wycofana. Nie, nie pozwalam się dotykać. Może kiedyś… ale to jeszcze długa droga.
Potrzebuję ogromu czasu, cierpliwości, delikatności… i morza miłości podawanej w małych, bezpiecznych dawkach. ❤️ Opiekunki wierzą, że gdzieś głęboko we mnie drzemie potencjał na „cudownego przytulaka”. Mówią, że muszę dostać szansę na życie z człowiekiem. Ja… ja sama nie wiem. Na razie marzę tylko o tym, żeby poczuć się bezpiecznie. Żeby przestać się tak panicznie bać.
Czego pragnę? (Czyli Mój Idealny Dom… Najcichszy Kącik na Świecie 🤫)
Mój idealny dom? 🏡 To musi być miejsce najspokojniejsze i najcichsze na świecie. Z człowiekiem, który jest aniołem cierpliwości. 🙏 Który pozwoli mi być niewidzialną tak długo, jak będę tego potrzebować. Który nie będzie niczego ode mnie oczekiwał, nie będzie próbował mnie na siłę oswajać, tylko po prostu BĘDZIE. Cierpliwie. Z miłością. I może kiedyś… za rok, za dwa… za nie wiem ile… odważę się podejść? Może zaufam? Kto wie… 🤷♀️ Potrzebuję bezpiecznej kryjówki, spokoju i oceanu czasu.
Znikam z powrotem do mojej budki… Może kiedyś stamtąd wyjdę na dłużej… 🐾
Miau… 😥 Migotka (ta, której prawie nie widać… ✨)
P.S. Jestem tu już tak długo… Czy znajdzie się ktoś, kto da mi szansę, zanim… zanim będzie za późno? Potrzebuję cudu. Potrzebuję Ciebie. ❤️







