Cześć, tu Florek! Szukam Domu… Ale Ciii! 🤫 Nie mówcie nikomu, że o tym marzę!
Miau… A właściwie, to prawie nie miauczę. Jestem Florek, rocznik 2021 (dokładnie 1 września, jakby ktoś pytał 😉) i jestem… cóż, powiedzmy, że jestem mistrzem kamuflażu. 😼 Mieszkam w Pu-Chatce SOS Koty Mielec od 5 stycznia 2022 roku i jestem tu ekspertem od chowania się przed ludzkim wzrokiem. 🙈 Trafiłem tu jako mały, przerażony kociak, prosto z mrozu i śniegu. ❄️ Pamiętam, że lizałem zamarzniętą karmę, żeby przeżyć… 🥶 Brrr!
Moja historia (w kocim, BARDZO skróconym wydaniu 📝)
Do Pu-Chatki trafiłem razem z moją siostrzyczką Adusią. ❤️ Byliśmy dzikusami, baliśmy się wszystkiego! 🙀 Opiekunki złapały nas, bo inaczej zamarzlibyśmy na śmierć. 😔 Adusia szybko znalazła dom, a ja… no cóż, ja wciąż czekam. Podobno jestem „oporny” w oswajaniu. 😼 Ale to nie tak, że nie lubię ludzi! Po prostu… potrzebuję czasu. Dużo czasu. ⏳ I… przysmaczków! 🤤
Ostatnio miałem problemy ze zdrowiem. Ciągle wracał ten okropny koci katar! 🤧 Dostawałem nawet drogie zastrzyki, żeby wzmocnić moją odporność. Ale wiecie co? Opiekunki mówią, że wyglądam już lepiej! 😄 I nawet żartują, że mam „przyciętą grzywkę”. 💇♂️ No cóż, może i tak… Ważne, że jestem zdrowy! ✅ (No, prawie… bo w pewnym momencie zdiagnozowano u mnie chore nerki i FIPa… 😥 Ale dzielnie walczę!)
Jaki jestem? (Czyli moje supermoce… i małe sekreciki 😉)
No dobra, przyznaję się… Jestem mistrzem w byciu niewidzialnym. 👻 Umiem wtopić się w tło, schować w najciemniejszym kącie. Jestem cichutki, nieśmiały, trzymam się na dystans.👀 Ale… podsłuchuję! 🤫 Wiem, co mówią o mnie Opiekunki. Mówią, że jestem „kochany”, ale „bardzo oporny”. Mówią, że w głębi serca chciałbym być ważny i wyjątkowy. 🥰 I wiecie co? Mają rację!
Jestem przekupny, oj, jestem! 🤑 Dajcie mi przysmaczek (zwłaszcza taki do zlizywania z ręki! 😋), a podejdę, a może nawet… dam się pogłaskać! 🤫 Ale ciii! Nikomu ani mru-mru! To ma być nasz sekret. 😉 Podobno, jak już się przełamię, to nawet podchodzę do Opiekunek! One są wtedy taaakie szczęśliwe! 😊
Czego pragnę? (czyli… szeptem o marzeniach 🤫)
Marzę o domu, w którym ktoś będzie miał dla mnie mnóstwo cierpliwości. 🙏 O domu, w którym nikt nie będzie mnie gonił, zmuszał do pieszczot. O domu, w którym będę mógł być sobą – trochę dzikim, trochę nieśmiałym, ale… w końcu kochanym. ❤️ I gdzie będę mógł zajadać się przysmaczkami bez ograniczeń! (Ale to też szeptem, żeby inne koty nie słyszały! 🤫)
Pozdrawiam Was cichutko… 🐾 Może ktoś mnie zauważy?
…Miau? (To było prawie niesłyszalne!) 🤫 Florek (ten z „przyciętą grzywką” 😉 z Pu-Chatki)
P.S. Moja siostra Adusia w swoim nowym domu po roku weszła na kolana! Może i ja mam szansę? 🙏 Podobno jestem „mało medialny” i „niewidzialny”… Ale czy to znaczy, że nie zasługuję na prezent?🎁 Chociażby mały przysmaczek…? 🤤










