Filcia

Data Urodzenia

29.09.2024

w Pu-Chatce

od 29.04.2025

Charakter

Ostrożna, nieśmiała, potrzebuje czasu, by zaufać i cierpliwości.

Trafiła do nas na kastrację i rekonwalescencję po zabiegu. Ale jak wypuścić taką bezbronną, delikatną istotkę z powrotem w miejsce, które było dla niej nieprzyjazne?

Filcia ma dopiero 9 miesięcy, a życie na działkach nie było łatwe. Musiała sobie radzić sama – szukać jedzenia, kryjówki, unikać ludzi. Ci ją przeganiali, rzucali w nią kamieniami, straszyli. Byle tylko zniknęła im z oczu.

Pan Dawid ją przywiózł, opłacił zabieg – i wtedy nie mogłyśmy sobie wyobrazić, że miałaby wrócić na tę poniewierkę.

Została w Pu-Chatce.

Pan Dawid ją odwiedza, a Filcia z każdym dniem robi się śmielsza, coraz bardziej ufna. Ciepło nam na sercu, że jest bezpieczna. I przecież… może się jeszcze wydarzyć cud – dom na zawsze.

Może poruszy Wasze serca?

Przepiękna, jeszcze trochę nieufna – Filcia trafiła do nas z ulicy, z nadzieją na lepsze życie.

Na razie je ma: jest bezpieczna, zaopiekowana, najedzona.

Ale co dalej?

Czy takie koty jak Filcia znajdą swoje miejsce w świecie?

W Pu-Chatce mamy sporo kotów wycofanych, ostrożnych, nieśmiałych – ale z ogromnym potencjałem.

To o takie koty martwimy się najbardziej. Bo one potrzebują kogoś wyjątkowego: cierpliwego, spokojnego, gotowego na to, że zaufanie będzie trzeba wypracować małymi krokami.

One mają prawo być ostrożne.

Przeszły wiele. Na wolności musiały sobie radzić same – i nie ufać nikomu.

Ale wiemy, że kiedy już ktoś do nich dotrze… te koty oddają całe swoje zestrachane serduszko. I są najwierniejsze na świecie.

Czy Filcia dostanie szansę? Czy ktoś ją zauważy, zanim Pu-Chatka zniknie?

My też szukamy domu!

Tosia

Patysia

Porzeczka

Inne koty też
czekają na adopcję