Miau… Tu Baśka… Może podejdę bliżej, jeśli obiecasz być delikatny…? 🥺
Cześć, jestem Baśka. Jestem dorosłą kotką i mieszkam w Pu-Chatce SOS Koty Mielec od 2 sierpnia 2024 roku. Moje życie nie było ostatnio łatwe… Wręcz przeciwnie, zawaliło mi się na łepek aż trzy razy w ciągu jednego roku… 💔
Kiedyś miałam dom i swoich ludzi – Panią Monikę i jej męża. Mieszkałam z nimi i czwórką innych kotów: Patysią, Simbą, Tigerem i Miśką. Może nie byłam nigdy wielkim pieszczochem i wolałam chodzić własnymi ścieżkami, ale czułam się bezpiecznie… Aż nagle straciłam wszystko. Najpierw odeszła moja Pani… potem mój Pan… A na końcu zabrano mnie z jedynego domu, jaki znałam, i trafiłam tutaj, do miejsca pełnego obcych kotów i ludzi… Byłam przerażona. Pogrążona w rozpaczy. Świat, który znałam, przestał istnieć. 😥
To był dla mnie ogromny wstrząs. Tak wielki, że przez długie, długie miesiące chowałam się w najciemniejszych kątach tego pokoju, za kaloryferem… Unikałam wszystkich, bałam się każdego dźwięku, każdego ruchu… Moje serduszko było złamane, a wiara w cokolwiek dobrego zniknęła. Moi towarzysze niedoli – Patysia, Tiger i Simba – płakali i szukali pocieszenia u Cioć z Pu-Chatki. Ja… ja po prostu zniknęłam w swoim strachu. 😔
Ale wiecie co? Powoli, bardzo powoli… coś zaczyna się zmieniać. ✨ Od niedawna zaczynam rozumieć, że Ciocie tutaj chcą dla mnie dobrze. Nie robią mi krzywdy. Mówią do mnie łagodnie… I… przełamałam się. Pozwalam się już pogłaskać. To dla mnie ogromny krok! Uczę się na nowo ufać, choć wciąż jestem bardzo ostrożna. Wciąż potrzebuję czasu i spokoju. Ale gdzieś głęboko czuję, że może… może jeszcze nie wszystko stracone? Może i dla mnie jest szansa na odrobinę spokoju i bezpieczeństwa? 🙏
Jestem zdrową, wysterylizowaną (?) kotką, mam negatywne testy FeLV/FIV i szczepienia. Jestem gotowa spróbować zacząć od nowa, ale potrzebuję do tego wyjątkowego człowieka i wyjątkowego domu. 🏡
Szukam kogoś o anielskiej cierpliwości. Kogoś, kto zrozumie moją traumę i nie będzie niczego ode mnie oczekiwał na początku. Kogoś, kto da mi bezpieczną przestrzeń, czas i pozwoli mi samej zdecydować, kiedy będę gotowa na bliższy kontakt. Kogoś, kto po prostu będzie obok i pokaże mi, że człowiek może też oznaczać bezpieczeństwo i miłość, a nie tylko stratę… ❤️ Moje rodzeństwo (tak je nazywam, chociaż chyba nie jestem z ich miotu) – Miśka i Simba – już znalazło swoje domy! Może i mnie się uda? 🤔
Jeśli masz doświadczenie z kotami po przejściach, jeśli szukasz wyzwania i chcesz dać szansę kotce, która bardzo potrzebuje cudu… zapytaj o mnie w Pu-Chatce. Może podczas spokojnej wizyty uda Ci się mnie zobaczyć…? 👀
Posyłam Wam nieśmiałe spojrzenie spod przymrużonych powiek… ✨
Wasza Baśka – ucząca się ufać na nowo… 💖🐾
