Data Urodzenia

06.06.2020

w Pu-Chatce

od 05.02.2023

Charakter

Delikatny, przeszedł przemianę, ale wciąż jest nieśmiały, z dużym potencjałem na przytulaka, potrzebuje czasu i cierpliwości, by zaufać.

Miau… Cześć… 👋 Nazywam się Amor. Trochę śmieszne imię jak na kogoś, kto na początku panicznie bał się ludzi, prawda? 😉 Jestem rudym przystojniakiem. Do Pu-Chatki SOS Koty Mielec trafiłem 5 lutego 2023 roku. To już kilka lat temu… W lutym minęła moja druga 'rocznica’ w schronisku. 😔

Moja historia (czyli… od Warczenia do Mruczenia? No, prawie! 😉)

Moje życie zaczęło się… źle. 😥 Zostałem porzucony na wsi jako maluch, razem z innymi kotami (Julią, Romeo, Dosią…). Mieszkaliśmy w ruinach, a niektórzy ludzie byli dla nas okrutni. Rzucano w nas, krzyczano… Bałem się panicznie! 😨 Kiedy Opiekunki mnie uratowały i przywiozły tutaj, byłem totalnym dzikusem. Syczałem, warczałem na każdego, kto się zbliżył. Bałem się każdego ruchu. Pamiętam, jak na początku przysmak musiały mi podawać w grubej rękawicy! 🧤

Ale wiecie co? Powoli, powolutku… coś się we mnie przełamuje. ✨ To była (i wciąż jest!) bardzo długa droga, ale ja się staram! Już nie syczę na widok ręki z przysmakiem (zwłaszcza tym pysznym, w sosiku! 🤤 Mniam!). Teraz chętnie zlizuję sosik prosto z palca Opiekunek! To mój ulubiony moment dnia! 🥰 Czasem nawet pozwolę się delikatnie miźnąć po boczku, jak jestem zajęty jedzeniem… To dla mnie ogromny krok!

Jestem zdrowy (testy FeLV/FIV mam ujemne ✅) i wykastrowany. Gotowy na… no właśnie, na co? 🤔

Jaki jestem? (Czyli… Chciałbym, Ale Się Boję… Ale Może Dla Ciebie? 🥰)

Nadal jestem nieśmiały i lękliwy, nie będę udawał. Potrzebuję czasu, żeby zaufać. Jestem raczej niezależny, ale… Opiekunki mówią, że widać w moich oczach, że CHCĘ zaufać. Że mam wielkie serduszko ❤️, tylko strach je jeszcze mocno trzyma. Mówią też, że jestem delikatny i spokojny. Zaprzyjaźniłem się nawet z Rufim – on też jest trochę takim 'chciałbym, ale się boję’, więc się rozumiemy. 🐾 Najnowsze wieści są takie, że ostatnio sam podchodzę i pozwalam się głaskać! Serce Opiekunek topnieje, a moje chyba też… powoli. 😉

Czego pragnę? (Czyli Mój Idealny Dom… Pełen Cierpliwości i… Sosiku! 🤤)

Marzę o domu… ale nie byle jakim. 🏡 Potrzebuję kogoś BARDZO, BARDZO cierpliwego. 🙏 Kogoś, kto zrozumie mój strach, moją przeszłość i nie będzie niczego przyspieszał ani wymagał. Kogoś, kto będzie mnie oswajał powoli, spokojnie, z pomocą moich ukochanych przysmaków w sosiku (serio, działają cuda! ✨). Kto da mi czas i przestrzeń, żebym sam zdecydował, kiedy jestem gotów na kolejny krok. Obłaskawienie takiego dzikuska jak ja to podobno ogromna satysfakcja… Chciałbym kiedyś całkowicie zaufać swojemu człowiekowi i pokazać mu, jak bardzo potrafię kochać (w końcu Amor zobowiązuje!). 🥰

Pozdrawiam nieśmiało łapką… 🐾 I czekam… Może właśnie na Ciebie? 🤔

P.S. Czekam już ponad dwa lata… Tak bardzo chciałbym poczuć, co to znaczy mieć prawdziwy, bezpieczny dom i człowieka tylko dla siebie. Czy doczekam się cudu? 🙏

My też szukamy domu!

Amor

Bajka

Klusia

Inne koty też
czekają na adopcję